Wiem, że na tym blogu jest ciągle mało treści i rzadko coś nowego tutaj wpada. Poniższa treść powstawała wyjątkowo długo mimo, że jest jedynie opisem moich uczuć i doświadczeń. Pierwsze słowa napisałem pierwszego dnia października, a jesteśmy kilka dni przed końcem roku 2024. Wpis powstawał sukcesywnie, w większości w trakcie lotów na obozy. Po części jego treść może oddawać rzeczywistość młodego stażem przedsiębiorcy w polskiej rzeczywistości. Kolejny powód to fakt, że ten blog jest czymś uzupełniającym w mojej działalności, czymś co też mam nadzieję sprawi przyjemność Tobie i oderwie Cię czasem od codzienności.
Lecimy na Nice Cote de Azur by UTMB
Jest pierwszy dzień października 2024 roku. Siedzę z Kasią w samolocie na trasie Warszawa – Nicea. Leci z nami 10 obcych osób. Część z nich zaufała nam już wcześniej, uczestnicząc w wyjazdach towarzyskich, inni to moi zawodnicy lub osoby, które znalazły nasze wyjazdy #ultrawayCAMP w sieci. Teraz lecimy na Lazurowe Wybrzeże, by zobaczyć wielki świat w małym Monako, poznać miejscowości wypoczynkowe i filmowe jak Saint Tropez czy Cannes… Kwintesencją tego wyjazdu będzie start w zawodach Nice Côte d’Azur by UTMB, gdzie wszyscy pobiegną na dystansach od 50 do 160 km finiszując na Promenadzie Anglików w centrum Nicei nad samym brzegiem morza.
Rok 2023…
Przenieśmy się na chwilę rok wcześniej do 1 października 2023 roku. Obudziłem się o godzinie 5 rano w Szczawnicy. To był ostatni dzień mojego drugiego obozu biegowego. Pobiegliśmy po piątej rano z uczestnikami na wschód słońca na Palenicę, a kilka osób bardziej zmęczonych wcześniejszymi dniami jak i pożegnalnym spotkaniem grillowym z wcześniejszego dnia, poszło równolegle z Kasią na wycieczkę w tym samym kierunku. Było mgliście, nie zobaczyliśmy pełnego wschodu słońca, ale z radością biegaliśmy wspólnie po spowitych mgłą Pieninach. Ja czułem radość podwójną: nie było już we mnie stresu ani obciążenia kolejnym dniem w korporacyjnej machinie. Nie musiałem z początkiem nowego tygodnia stawać do wyścigu, walczyć z mailami, służbowymi zależnościami, układami i procedurami, które opisywały wszystko, co tylko się da, a nawet więcej. To wszystko przestało mnie przytłaczać. Z końcem września zrezygnowałem z korporacyjnego etatu w dużej firmie farmaceutycznej, po ponad piętnastu latach pracy w różnych obszarach. Opuszczałem ten specyficzny medyczny świat z olbrzymim bagażem doświadczenia, które zdobywałem przez ponad kilkanaście lat na różnych stanowiskach i tak wielu obszarach. Wiem, że jeżeli tyle lat z sukcesem pracowałem dla innych, to mogę to robić również dla siebie i to ze szczerym uśmiechem i satysfakcją.
W poniedziałek 2 października 2023 roku stanąłem na starcie budowy swojego świata – na własnych zasadach i sensownych regułach. Świata opartego na szczerości, otwartości i normalności, bez pustych sloganów. Wreszcie mogłem tworzyć coś swojego. Naszego. W tej drodze jesteśmy we dwoje – ja i Kasia.
Naszym wspólnym projektem są właśnie obozy #ultrawayCAMP – prawdopodobnie jedyna taka propozycja dla aktywnych biegaczy, jak i turystów. To nasz mały, wielki świat. Nie chcemy rozdzielać par, gdzie jedna osoba biega, a druga nie. Nie chcemy też uzależniać udziału w naszych wyjazdach od poziomu wytrenowania. Wyjazdy z wiosny 2024 potwierdziły, że to dobry pomysł. Każdy plan wyjazdu był tak skonstruowany, by każdy mógł wynieść z niego maksimum – zarówno ambitny biegacz, jak i spokojny pieszy turysta. Co więcej, część biegaczy docenia możliwość odpoczynku i i regeneracji w grupie turystycznej prowadzonej przez Kasię. Wspólnie spędzamy czas od śniadania do późnowieczornych rozmów o turystyce, bieganiu, motywacji czy po prostu integrując się i budując nowe znajomości.
Ponieważ to nasz świat, mamy swoje zasady: na wyjazdy zagraniczne z założenia zabieramy małe grupy – maksymalnie 14 osób, a w Polsce – do 18. Chociaż na Zachodnie Wybrzeże USA lecimy kameralna grupą jedynie 10 osób. Wszystko organizujemy od A do Z, kalkulując całkowity koszt imprezy. Nie ma ukrytych dopłat za paliwo, przewodnika czy inne wydatki. Jeśli jakieś koszty nie są wliczone w cenę ze względów formalnych, jasno to komunikujemy. Wiemy, że budżet nie jest z gumy, a warto wiedzieć, ile kosztuje realizacja kolejnego marzenia. Każdy wyjazd to zaproszenie na wspólną przygodę – zapraszamy do naszego świata, naszego życia, którego stajecie się częścią. Cieszymy się, że wracacie na kolejne obozy, pytacie o nowe kierunki i polecacie nasze usługi w mediach społecznościowych. Mimo że to moja nowa praca, realizowana z pasji do biegania i turystyki, jestem zaskoczony, ile razy przez ten rok usłyszałem „dziękuję”. Więcej niż przez całe zawodowe życie.
W połowie jesiennego sezonu
Minął kolejny miesiąc. Jest 7 listopada. Obóz w Nicei pozostał w naszej pamięci, tak samo jak wspaniały październikowy obóz w krainie wiecznej wiosny, portugalskiej Maderze. Ludzie, z którymi spędziliśmy czas, zostają w naszych sercach. To piękne, że w tej drodze tworzymy trwałe relacje. Widzimy, że zostają one także między naszymi obozowiczami – utrzymujecie kontakt, realizujecie wspólne projekty biegowe czy turystyczne. Jako introwertyk nigdy nie spodziewałem się, że uda mi się stworzyć społeczność. A jednak – witamy nie tylko nowe osoby, ale również tych, którzy wracają na nasze wyjazdy po raz trzeci, mimo, że działalność turystyczną dopiero zaczęliśmy. To chyba najwieksza nagroda, że to co robimy spotyka się z tak dobrym odbiorem przez naszych Uczestników. Staramy się dbać nie tylko o dobrą organizację, wypełniony plan aktywności, ale chcemy stwarzać fajną przyjacielska atmosferę w której sami czujemy się swobodnie i komfortowo.
Dziś zaczynamy przedostatni obóz w tym roku. Za chwilę wylądujemy na Teneryfie, a ja mam nadzieję, że znajdę chwilę, by podzielić się z Wami tym pamiętnikowym wpisem. Mam nadzieję, że kolejni uczestnicy spędzą niezapomniane 8 dni, a aktywny program obozu zaspokoi ich podróżnicze, turystyczne i biegowe apetyty.
Pamiętam jak po wejściu na El Teide na wiosnę, gdzie mieliśmy ekstremalny wiatr i przenikliwe zimno (nie tylko według mnie), jeden z Uczestników zapytał czy będziemy wejście na wschód Słońca, na ten kapryśny wulkan powtarzać mimo przeciwności losu… Wiedziałem, że tak. Wiem jak wiele emocji zostaje w sercu po zdobyciu tego szczytu, jak wiele wspomnień i emocji to dostarcza. A nasze wyjazdy mają być właśnie emocjonalne i bogate we wszystko co zostanie na jak najdłużej po zakończeniu wyjazdu. Także za kilka dni postaramy się jak najwięcej osób wprowadzić bezpiecznie na sam szczyt.
Na koniec listopada jedziemy jeszcze na Gran Canarię i musimy pokonać tysiące formalności związanych z wyjazdami, ostatnie starty w sezonie moich Zawodniczek i Zawodników. Jest pracowicie i wspaniale.
Równolegle do tego wszystkiego prowadzę życie trenera przygotowując swoje Zawodniczki i Zawodników do ich wybranych biegowych wyzwań. Mam też ciągle swoje biegowe marzenia, które czekają na realizację, więc czasem zakładam też trailówki i lecę w teren.
Co szykuje się w następnym sezonie? Dwa wyjazdy na zawody z serii World Trail Majors, czyli Trans Gran Canaria i Madeira Island Ultra Trail. W marcu będziemy na Maderze na klasycznym obozie biegowo-turystycznym, ale od dawna nie ma już miejsc. Jak masz chęć dołączyć do takiego wyjazdu to w maju zapraszamy na wspaniała Teneryfę, żeby zobaczyć jej różnorodność oraz zdobyć trzeci najwyższy aktywny wulkan na świecie – El Teide 3718 m.n.p.m. W czerwcu lecimy kameralną grupą na Zachodnie Wybrzeże USA – 7 niesamowitych parków narodowych, 4 stany i Las Vegas, San Francisco oraz Los Angeles.
Dla tych co chcą przeżyć biegowy start życia połączony z egzotyczną wyprawą organizujemy wyjazd na 32 edycję Grand Raid na wyspie Reunion, co poprzedzimy zwiedzaniem i aklimatyzacją na rajskim Mauritiusie – info już wkrótce…
Nie odkładaj marzeń na później, bo jeśli nie zaczniesz ich spełniać teraz, to kiedy?
Pamiętaj, że nasze wyjazdy są dla wszystkich aktywnych dzięki temu, że robimy je we dwoje. Ja opiekuję się osobiście grupą biegową, a turystyczną Kasia. Wszelkie inne aktywności mamy wspólne.
Wiemy, że jest wiele na pozór podobnych wyjazdów, ale pamiętaj, że z nami jesteś w pełni bezpieczny:
- Prowadzimy butikowe biuro podróży z gwarancjami, które możesz sprawdzić na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (link) pod numerem 41959.
- Płacimy składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny.
- Każdy uczestnik jest ubezpieczony na 40000 euro na wyjazdach europejskich i 60000 euro na pozostałych.
- Dbamy o wszystko osobiście – od decyzji o wyjeździe, przez przygotowania, aż po realizację elastycznego programu dopasowanego do grupy.
Dołącz do naszego świata i społeczności. Listę wszystkich wyjazdów znajdziesz TUTAJ, a na życzenie grupy znajomych, firmy czy klubu możemy zorganizować dedykowany wyjazd w dowolne miejsce na świecie.
Zapisując się do newslettera na dole strony dostaniesz informacje o wszelkich nowych publikacjach czy wyjazdach.



































